Przekazy od muzyki… Piosenki do Ciebie mówią? Bóg rozmawia przez sztukę.

Chcieliśmy przekazać Wam naszą historię. Będziemy ją przekazywać w różnych fragmentach. Więc nie zawsze będzie chronologicznie, ale jak nas bardziej poznacie, wszystko ułoży się Wam w jedną prawdziwą całość. Bo do prawdy zawsze dążyliśmy. Piszemy czasami w liczbie mnogiej, gdy mamy na myśli nas, męża i żonę, bratnie dusze. Czasem piszę jako ja. I czasem będzie zagadką kto to pisze, może jestem Krzysiem, a może Gabi. Czasem się podpiszemy, ale w gruncie rzeczy nie zależy nam na tym. Zawsze działamy wspólnie, przeważnie spędzamy ze sobą 24h na dobę. Tak postanowiliśmy i dobrze nam z tym, choć chyba bardziej Bóg tak wymyślił. Odbijamy się w sobie, czytamy ze swoich zachowań własne błędy. Tak możemy się znacznie szybciej rozwijać. Oto historia napisana przeze mnie, Krzysia 🙂 Miłego czytania!

Pamiętasz jakie piękne było odkrywanie tej magii w życiu, gdy reszta świata wydawała się mówić jednym głosem, że żadnej magii nie ma, że miłość to pryszcz i w sumie nic, a paranormalne rzeczy są tylko w Twojej naiwnej głowie? Teraz oni popadli w schematy, a my przemierzamy przez życie lekko jak nigdy, niczym w światach baśni, fantasy, tam gdzie zwycięska drużyna wie, że jest na tyle silna, że poradzi sobie z głównym antagonistą uniwersum. Choć upadamy to wstajemy i choć czasem nawet po upadku sobie poleżymy, to ta reszta świata wydaje się dalej nie dawać sobie tego luzu, o którym marzy. Pamiętasz jak odkrywaliśmy magię świata poprzez doświadczanie niesamowitych dzieł jego mieszkańców? Niby to ludzie jak my, ale ich dzieła nie dały nam spokoju. Bo czy to normalne, że nagle kawałek, którego słuchasz przemawia do Ciebie mocno, wyraźnie i bezpośrednio, jak nikt i nic nigdy wcześniej? Uderza w coś w Tobie co zakopałeś, jakby ktoś kto Cię znał i był z Tobą zawsze od chwili urodzenia do teraz nagle przemówił. Ta muzyka, te słowa, te dźwięki, te obrazy towarzyszyły nam, gdy zakochiwaliśmy się w magii tego świata. Prowadziły nas, aż uświadomiliśmy sobie, że to boska cząstka w Tych wspaniałych ludziach do nas przemawia, że te dzieła muzyczne, filmy, fabuły, słowa, książki, wiersze nie mogą być dziełem przypadku. Te dzieła sztuki tak mocno opowiadały o naszych intymnych szczegółach naszego życia, że poczuliśmy, że sam Stwórca wszechświata, chciał przemówić prosto do nas, prosto do naszych serc. Użył do tego innych ludzi, którym wcześniej dał natchnienie, aby stworzyli swoje dzieło, czy to utwór muzyczny, czy to film, obraz, czy wiersz, bo wiedział że akurat w tym konkretnym momencie naszego życia, gdy je włączymy, posłuchamy, przeczytam, przemówi do nas z mocą bomby atomowej? Nic nigdy wcześniej do nas tak nie przemówiło. Jeżeli to nie jest magią, to co nią jest?Nie zadziało się to samoistnie, trzeba było pierw mocno uwierzyć w miłość. Zapłonęła w nas najmocniej na świecie chęć zrozumienia rzeczywistości, a jak to wtedy nazywaliśmy – Musimy zrozumieć o co tu chodzi! Za wszelką cenę, stawiamy wszystko na jedną kartę, mamy się tego dowiedzieć a jak nie, to możemy ginąć! Bo jak się nie dowiemy, to jaką mamy mieć pewność, że cokolwiek ma sens? Czuliśmy przecież wyraźnie, że ci co byli nieprzychylni naszej miłości i naszemu rozumowaniu mylą się, wiedzieliśmy całym swoim jestestwem, że musimy mieć racje a oni są w błędzie! Upadasz? No to wstajesz. Proste? Nie zawsze. Trudne? Też nie zawsze. Magiczne? Może...A może jak upadnę to sobie poleżę.Magia to nie robić wszystkiego zawsze w konwencjonalny sposób.To pozwolenie sobie na uwierzenie w niemożliwe.Gdy wiesz, że magia istnieje, to wiesz by nie wpadać w schemat, bo przecież nie wszystko jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka.Nasze początki nie były łatwe. Mimo to zachłysnęliśmy się życiem jak nigdy wcześniej, pokochaliśmy siebie jeszcze mocniej. Przeczuwaliśmy, że nie jest tak jak mówi większość. O dziwo świat też zaczęliśmy dostrzegać jako wspaniały, w końcu nie jest złożony z samych nieprzychylnych ludzi wierzących jedynie w hardą, czarno białą, betonową rzeczywistość. To było prawdziwe odkrywanie, przebudzanie się ze snu, z letargu wcześniejszego życia, w którym nie byliśmy pewni, byliśmy zastraszeni przez "twardą rzeczywistość". Tego dnia po prostu rozbłysła w nas świadomość, że jest coś więcej, że to wszystko nie mogło powstać samoistnie, że jest Źródło z którego wszystko płynie i powstało. Te dzieła sztuki są transcendentalne, są takie prawdziwe i subiektywnie udowadniają, że mamy duszę, szczegółowo zaprojektowaną. Tylko trzeba samemu to przeżyć. Samemu dążyć do prawdy, szukać w magii i w nią wierzyć. Piosenki do nas po prostu przemówiły, skomentowały wszystko co mieliśmy w duszy, w myślach. Objęły nasze niepewności, obawy, nadzieje, pragnienia. To cud, który zdarzył się naprawdę! To Bóg, który się z nami bawił, chciał dać się nam odkryć. Nigdy tego nie zapomnimy. Przecież teoria, że to wszystko powstało samoistnie poprzez losowe czynniki po wielkim wybuchu jest absurdalna. Powstanie w ten sposób Wszechświata można porównać do eksplozji w pomieszczeniu z częściami do budowy samolotu i liczenie, że z tej eksplozji sam ułoży się Jumbo Jet. Wielki wybuch może i był, ale był zaprojektowany co do joty przez niemożliwie inteligentnego kreatora Wszechświata. Ciężko to wyrazić, ale po prostu zaczęliśmy pisać aby to wyrazić. Słowo jest żywe i wszystko pamięta. Pozwalam się mu przeze mnie przelewać, słowo chce się rozejść i przekazać Wam żywe emocje, żywą magię, ogrom życia i wspaniałości. Zobaczyliśmy siebie w sobie, spotkały się bratnie dusze i zrozumiały, że są swoim odbiciem. Poszliśmy razem do nieba, aby potem zejść do piekła, i żeby następnie wychodzić z niego aż do tej pory, następnie sinusoidalnie przebywając to raz tu, a raz tam. Bo życie to sinusoida, fale nie znikną, trzeba się z tym pogodzić. Nie da się zatrzymać fal, za to można się nauczyć na nich pływać. I w tym celu uczy nas i prowadzi nasze życie, wciąż pełne magii. Wszystko się powtarza, jesteśmy boskim fraktalem. Dziennik Magii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.